Idea duchacka w ratowaniu życia dzieci

Błogosławiony Gwidon urodził się w XII w. w położonym na południu Francji mieście Montpellier. Odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, sprzedał wszystko i na przedmieściu rodzinnego Montpellier, około roku 1180-1190 r., wybudował szpital.

Gromadził w nim porzucone dzieci, sieroty, kobiety ciężarne, chorych, biednych i sam osobiście im posługiwał. Dzieło swe oddał Gwidon w opiekę Duchowi Świętemu, Osobowej Miłości Trójcy Przenajświętszej, którego Chrystus nazywa Pocieszycielem, a Kościół w swej liturgii – Ojcem ubogich. Pragnął, by Duch Święty był dla jego nieszczęśliwych źródłem pokoju i radości.

Historyk Zakonu Piotr Saulnier tak scharakteryzował Założyciela:

Gwidon szlachetnego rodu, bogaty był w dary fortuny, jeszcze wybitniejszy darami mądrości, zapalony wiarą, gorejący miłością i tak czuły miłośnik ubogich, że czcił ich jak panów, szanował jak przełożonych, kochał jak braci, pielęgnował jak synów, czcił jak wizerunki Chrystusa[1].

Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych, zarówno mężczyzn jak i kobiety, które szczególnie były potrzebne dzieciom, by im zastąpić matki. Tak powstało zgromadzenie ludzi pragnących do końca życia poświęcić się służbie dzieciom, chorym i biednym. Jako godło nowej wspólnoty przyjął Gwidon podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach; krzyż symbolizujący Trójcę Świętą, rozgałęzienia – 12 owoców Ducha Świętego, którymi miała żyć jego wspólnota. Gwidon, ten szlachetny syn Montpellier – jak pisze historyk Paulinier, przytaczając opinię papieża Innocentego III-go – oddając Zakon w opiekę Duchowi Świętemu, pragnął zgromadzić pod swe sztandary prawdziwych czcicieli Ducha Świętego [2].

Nowo założona rodzina Gwidona szybko rosła liczebnie tak, że wnet otoczyła opieką potrzebujących pomocy w innych miastach dzisiejszej Francji i poza jej granicami. Dla swych Wspólnot Założyciel zredagował Ustawy (Institutiones) – normy prawne, które stały się prawdziwym „kodeksem” chrześcijańskiego miłosierdzia, opartym na 25 rozdz. Ewangelii wg św. Mateusza.

Dzieło Gwidona będące odpowiedzią na potrzeby czasu, spotkało się z życzliwą aprobatą Kościoła. Papież Innocenty III w brewe His praecipue z 22 kwietnia 1198 roku zatwierdził nowe zgromadzenie jako Ordo. Swoją opinię o działalności Gwidona przedstawił w słowach: Wśród wszystkich innych szpitali nowo założonych, szpital Ducha Świętego, który założył w Montpellier ukochany syn Gwidon, wyróżnia się duchem zakonnym, jaśnieje światłością miłosierdzia i uczynkami doskonałej dobroczynności w odniesieniu do ubogich, a lepiej to wiedzą ci, którzy doznali dowodów miłosierdzia. Tu bowiem głodni otrzymują posiłek, ubodzy odzież, chorzy konieczne posługi, a bardziej potrzebujący większą pociechę tak, że mistrz i bracia nie tyle winni być nazywani gospodarzami potrzebujących, ile sługami potrzebujących i oni sami cierpią niedostatek wśród ubogich, którym miłosiernie dają to, co konieczne [3]. Przeniknięty duchem ewangelicznej miłości Ojciec Gwidon pragnął nieść wszystkim potrzebującym miłość miłosierną, dlatego polecił w Regule: należy szukać ubogich chorych na ulicach miasta, zaułkach i w pobliskich wsiach i jak najtroskliwiej ich pielęgnować [4]. Jako miłośnik ubogich, który kochał ich jak braci a czcił jak wizerunki Chrystusa, nakazał braciom i siostrom Zakonu Ducha Świętego przyjmować ubogiego chorego jak gospodarza domu i służyć mu jako panu [5] z szacunkiem, miłością i poświęceniem. Szczególną troską Ojciec Gwidon otoczył dzieci. W Regule czytamy: Niemowlęta, sieroty porzucone będą przyjmowane z miłością, obsługiwane i według możliwości domu żywione [6]. Miłością miłosierną Ojciec Gwidon pragnął objąć każde dziecko, znajdujące się w Domu Ducha Świętego, bez czynienia różnic, nakazał więc w Regule: Wszystkie dzieci porzucone (...) należy żywić i otoczyć troskliwą opieką [7]. Od XIII wieku istniało ruchome koło tzw. ruota, wmontowane w zewnętrzne mury szpitala.

Papież chciał, by ewangeliczne miłosierdzie promieniowało z Rzymu na cały ówczesny świat chrześcijański, dlatego wybudował nad Tybrem w dzielnicy Saxia szpital pod wezwaniem Sancta Maria de Saxia i bullą Inter opera pietatis z 19 czerwca 1204 r. powierzył go w opiekę Gwidona i jego braci. Z woli papieża Innocentego III rzymski szpital przemianowany wkrótce na Szpital Świętego Ducha de Saxia stał się domem głównym całego zakonu, a Gwidon mistrzem, czyli przełożonym generalnym dla wszystkich swoich wspólnot. Powierzoną mu władzę sprawował zaledwie cztery lata, bowiem zmarł w Rzymie w 1208 roku.

W trosce o życie i rozwój podrzucanych dzieci w szpitalach duchackich zatrudniano mamki do karmienia niemowląt, np. w rzymskim szpitalu w latach 1727-1738 było 8.099 dzieci, a przeciętnie przebywało 20-25 mamek. (M. Surdacki, Dzieci porzucone w Szpitalu Świętego Ducha w Rzymie w XVIII wieku, s. 136, 182). Po ośmiu wiekach, w zmienionych historycznie warunkach, od 2008 roku siostra duchaczka jako pielęgniarka, realizuje charyzmat swego Założyciela niosąc ulgę ludziom cierpiącym.

Naśladowcy Gwidona, zwani duchakami i duchaczkami, przybyli do Polski już w 1220 roku, by w krakowskim szpitalu ratować życie zwłaszcza niewinnych dzieci. Wyrazem troski o życie dzieci są dane zachowane w regestach szpitalnych, które opracowała i opublikowała s. Klara Antosiewicz: w latach 1601-1612 przebywało 1212 dzieci i było zatrudnionych 606 mamek do karmienia niemowląt. (K. Antosiewicz, Opieka … s. 61).

Dziecko było przedmiotem szczególnej miłości i troski bł. Gwidona. Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia, z domem generalnym w Krakowie, podejmuje różne formy opieki nad dzieckiem i aktualnie prowadzi następujące dzieła:

  1. W Gdańsku przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej Matemblewskiej siostry posługują w Domu Samotnej Matki „Caritas” Gdańskiej, przy którym od 2009 roku znajduje się „Okno życia”. W ciągu 20 lat znalazło schronienie i całodobową opiekę ok. 1900 matek i dzieci. Uratowana została trójka dzieci, pozostawionych w „Oknie Życia”. Siostry pomagają kobietom zaakceptować i przyjąć nowe życie, odbudować zerwane więzy rodzinne, troszczą się o ich życie sakramentalne.

  2. Od września 2007 r. przy domu zakonnym w Sułoszowej Zgromadzenie prowadzi dwie Zawodowe Niespokrewnione z Dzieckiem Rodziny Zastępcze dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej. Siostry sprawują nad nimi opiekę całodobową, starają się stworzyć atmosferę rodzinną i zaspokoić ich głód miłości. W domu Ojca Gwidona mogą przebywać dzieci aż do usamodzielnienia się. Siostry współpracują z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Krakowie oraz z psychologami i innymi specjalistami dla dobra wychowanków.

  3. Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza im. bł. Gwidona z Montpellier w Pacanowie nazywana Domem Ojca Gwidona. Zasadniczo przebywa w niej ok. 30 Wychowanków w różnym wieku – od przedszkolaków do licealistów. Pozostają pod opieką sióstr do ukończenia szkoły. Dzieci pochodzą głównie z rodzin patologicznych i niewydolnych społecznie.

  4. Zgromadzenie prowadzi Przedszkole Publiczne nr 3 im. bł. Ojca Gwidona z Montpellier w Krakowie (75 dzieci) i Przedszkole Integracyjne Niepubliczne im. bł. Ojca Gwidona w Lublinie (65 dzieci, w tym 12 specjalnej troski). Są to dzieci z wadami narządu ruchu, z zaburzeniami percepcji wzrokowej, słuchowej, z zaburzeniami emocjonalnymi, społecznymi (dzieci autystyczne), z upośledzeniem w stopniu lekkim. W obydwu Przedszkolach co roku zwalniani są z opłat częściowo lub całkowicie rodzice znajdujący się w trudniejszej sytuacji materialnej czy finansowej.

  5. Od 2007 r. Zgromadzenie prowadzi Dom Obrony Życia w budynku sióstr na terenie parafii Pisarówka na Ukrainie. Znalazło w nim schronienie i pomoc 18 kobiet z dziećmi. Jest to pierwszy dom dla samotnych matek w tym kraju. W dzieło ratowania poczętego życia włączyli się parafianie, którzy gromadzą się w kaplicy domowej sióstr na adoracje Najświętszego Sakramentu i odmawianie różańca dwa razy w tygodniu (w środy i piątki) w godzinach od 10.00 do 13.00, w czasie dokonywania aborcji w wojewódzkim szpitalu w Chmielnickim. Siostry dbają o życie sakramentalne matek, przygotowują do chrztu, spowiedzi, małżeństwa. Wrażliwe na ludzki ból i materialną biedę spieszą z pomocą dzieciom z rodzin wielodzietnych, ubogich na terenie parafii. Prowadzą katechizację dzieci w domach prywatnych, dziecięcą grupę apostolską: Płomyki Ducha Świętego związaną z charyzmatem bł. Gwidona. Siostry starają się odpowiadać na wielki głód Boga mieszkańców Ukrainy po wielu latach totalitarnego zniewolenia i prześladowania Kościoła Katolickiego

  6. Od 1981 roku Zgromadzenie prowadzi placówki misyjne w Burundi. Obecnie 13 polskich sióstr duchaczek pracuje na dwóch placówkach w diecezji Ngozi - Gatara i Buraniro oraz w stolicy kraju - Bujumbura. Na wszystkich placówkach siostry prowadzą Centrum Zdrowia z oddziałami: przychodnia ambulatoryjnego leczenia, szpital, porodówka i przychodnia zdrowia matki i dziecka. Ponadto przychodzą dzieci zdrowe na okresowe kontrole medyczne: ważenie i szczepienie. Szczególną troską objęte są dzieci chore, niedożywione, źle żywione (kwasie) i sieroty wojenne.

    Dane statystyczne za 2009 rok z Buraniro ilustrują troskę Zgromadzenia o życie dzieci:

    • w ośrodku urodziło się – 1766 dzieci
    • szczepionych było – ok. 9100 dzieci
    • przeprowadzono – 6339 konsultacji dzieci zdrowych
    • przeciętnie korzystało z dożywiania - ok.200 dzieci 2 razy w miesiącu
    • stałą opieką objętych było – 139 sierot
    • w poradni K skorzystało – 8857 kobiet
    • na oddziale położnictwa znajdowało się – 4699 kobiet
    • w szpitalu przebywało – 13278 chorych wśród nich także dzieci
    • z leczenia w Przychodni korzystało – 70676 chorych

    Siostry Misjonarki są wrażliwe na nieludzkie wykorzystywanie dzieci do prac przekraczających ich fizyczne siły, na analfabetyzm (opłacają szkołę wielu dzieciom), by ulżyć doli najmłodszych burundyjczyków.

  7. Na ból i cierpienie dzieci są wrażliwi także LEKARZE, którzy od 1977 roku w święto Oblicza Pańskiego, gromadzą się na Eucharystii w kościele św. Tomasza Apostoła w Krakowie. Świadczy o tym Figura Matki Bożej Dobrej Nadziei, która w 1990 r. została ufundowana z inicjatywy Pana Profesora Zdzisława Gajdy, ze względu na najstarszą tradycję Zakonu Duchaków i Duchaczek, którzy od początków swego istnienia ratowali życie porzuconych i niechcianych dzieci i ochraniali matkę samotną, jak to im nakazał Święty Założyciel O. Gwidon z Montpellier (słowa profesora wg zachowanej kroniki krakowskiej, AGK, sygn. Kr 2.10, s. 56-57).

Bibliografia

  • Antosiewicz K., Opieka nad dziećmi w Zakonie Świętego Ducha w Krakowie (1220-1788) w: Z Badań nad dziejami Zakonów i stosunków wyznaniowych na ziemiach polskich, Lublin 1984, s. 45-88.
  • Antosiewicz K., Duchacy [hasło w:] Encyklopedia Katolicka, pod red. R. Łukaszyka i In., t. IV, Lublin 1983, kol. 299-301; taż, Duchaczki, tamże kol. 303-304.
  • Brune P., L’Ordre Hospitalier du Saint-Esprit au cours des siècles, Lons-le-Saunier, 1940.
  • Archiwum Generalne Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia, ul. Szpitalna 10 w Krakowie, Sprawozdania ze stanu duchowego i działalności domów Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego 2004-2007 i 2008-2009. maszynopis, sygn. Spr 13, Spr 14.
  • Surdacki M., Dzieci porzucone w Szpitalu Świętego Ducha w Rzymie w XVIII wieku, Lublin 1998, s. 129.

Opr. s. Irena Drozd CSS
Mysli z referatu wygłoszonego do lekarzy w ramach Sympozjum Bół i Cierpienie, 17.01. 2009